Rzecz o drogach (wojennych) w czasach pokoju

Drogi w czasie pokoju

Na portalu www.dw.com/pl Tomasz Bielecki donosi z Brukseli, że Unia Europejska zamierza przygotować sieć dróg umożliwiających transport wojsk i ciężkiego sprzętu wojskowego (np. czołgów) pomiędzy krajami członkowskimi. W tym celu do końca roku 2019 ma być przeprowadzony przegląd istniejących dróg, mostów i linii kolejowych pod kątem przydatności dla celów wojskowych oraz wszelkich prac przystosowawczych. Plan Komisji Europejskiej przedstawiony w Brukseli 28 marca zakłada także uproszczenie procedur i formalności granicznych. Dotąd wymagane są zezwolenia na przewóz materiałów niebezpiecznych, jak chociażby bomby, a bywa, że i deklaracje celne). Finansowanie ewentualnych prac modernizacyjnych ma być zapewnione z budżetu Unii.

Wg Deutsche Welle powstanie tej strategii spowodowane jest pogarszającymi się stosunkami z Rosją i poczuciem zagrożenia na Litwie, Łotwie i w Estonii ( „hybrydowe” zagrożenie dla Zachodu z Rosji), zagrożeniami dla Europy od strony Afryki (np.terroryzm) oraz zobowiązniami wobec USA w ramach NATO.

Ten plan, który „łamie wieloletnie tabu nakazujące UE trzymać się z daleka od spraw wojskowych” (Tomasz Bielecki), z pewnością obejmie także terytorium Polski.

Nie wiemy, czy ma to związek z przedstawioną informacją, ale tak się składa, że Prezydent Andrzej Duda podpisał w listopadzie 2017 ustawę o drogach publicznych, która zakłada zaliczenie wszystkich kategorii dróg publicznych lub ich odcinków do tras o znaczeniu obronnym. Procesy inwestycyjne na tych drogach mają być usprawnione dzięki zaliczeniu ich do zadań wykonywanych w ramach przygotowań obronnych państwa. Drogi niezbędne do zapewnienia dojazdów do portów lotniczych, portów morskich, przepraw, poligonów, składów materiałowych i obiektów specjalnych będą mogły w myśl tej ustawy być finansowane z budżetu MON.

Przysłowie łacińskie głosi: Si vis pacem, para bellum czyli „Jeśli chcesz pokoju szykuj się do wojny”. I wszystko jasne. Trzeba budować (drogi), by potem było co niszczyć? My wolimy taką interpretację: w wyniku rosnących obaw o konflikt, do którego nigdy nie dojdzie nasze drogi będą w lepszej kondycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *